Amsterdam taki, jaki mi się ukazał w pewne niedzielne popołudnie. to, co mnie najbardziej uderzyło, to nie architektura, wszechobecne kanały wodne, czy jedno-torowe tramwaje. to ludzie. uśmiechnięci. uprzejmi. witający nieznajomych przyjaznym "hello, how are you". bo ja się chce, to można.
każdy chce zaparkować pod domem, jedni samochód, drudzy rower, a jeszcze inni łódkę...  ...to zdrowo być trochę nienormalnym na jakimś punkcie... w tą i z powrotem, ludzie. być może każdy ma jakąś bajkę, do której dąży, krainę za ciepłą szybą, w której chce żyć długo i szczęśliwie...
Komentarze: 05.08.2009, 23:38 :: 84.10.220.224 martuszka aaaaa farciara!!! :D :D
04.08.2009, 23:17 :: 95.49.30.119 juneinsnow lecąc do Chin, przesiadałam się na inny samolot w Amsterdamie i spędziłam tam 7 godzin...
04.08.2009, 16:24 :: 84.10.220.224 martuszka kiedy bylas w amsterdamie?
|